Jak każde ogłoszenie: nie jest ważne, co pisze, dopóki nie dotyczy nas samych; zatem, z bloga usunięte zostaną wszelakie pozostałości po martwej naturze, będące tylko nieudolnym wypełnianiem dziur, które - zapychane - wcale nie tworzą lepszej i przyjemniejszej aury na blogu. Blog czeka generalne sprzątanie i szufladkowanie poszczególnych elementów; za bałagan możemy podziękować jedynie udanej Redakcji, czyli nam :D Jesienne porządki przydałyby się również http://blog.kn.edu.pl/ ale kto się tym zajmie? Może... Święty Mikołaj? Hm... Zapytam ;-)
To już jest koniec
Podsumowując nasza dwumiesięczną pracę trzeba przyznać, ze sporo się nauczyłyśmy. Nasze wnioski zamieściłyśmy na www.samouczekdlabloggerow.blogspot.com Napewno było sporo porazek ale tez kilka małych sukcesów. Projekt kosztował nas wiele wysiłku i stresu:) Mimo wszytsko opłacało sie. Teraz wiemy na czym polega metoda konstruktywistycznych projektów. Prowadzenie serwisu społecznościowego było porazką, ale wyciagnięcie wniosków z niej i wiedza po projekcie wielkim sukcesem.
Serdecznie zapraszamy osoby zainteresowane na naszego nowego bloga z wnioskami i pomocnymi wskazówkami dla chcących się czegoś naczyć, ponieważ największym naszym sukcesem będzie, gdy ktoś nauczy sie na naszych błędach i sam stworzy coś o wiele lepszego
ŻYCZYMY POWODZENIA!!!
Serdecznie zapraszamy osoby zainteresowane na naszego nowego bloga z wnioskami i pomocnymi wskazówkami dla chcących się czegoś naczyć, ponieważ największym naszym sukcesem będzie, gdy ktoś nauczy sie na naszych błędach i sam stworzy coś o wiele lepszego
ŻYCZYMY POWODZENIA!!!
wtorek, 18 listopada 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
5 komentarzy:
Horoskop?! A ludzie ponoć teraz tacy światli i rozumowi, a tu horoskop... :(
To jest również - niestety - jeden z zapychaczy... Masz może, drogi Kostku, jakiś ciekawy pomysł na wypełnienie bloga świeżością? Każda pomoc się przyda ;) Pozdrawiam
Dziewczyny, ja już Wam napisałem na oficjalnym blogu KN jakie są moje oczekiwania względem bloga uczelni, na której spędziłem 3 lata swojego życia... Wnioskuję, że pewnie nawet nie wiecie, w którym to było miejscu...
2. Z prowadzenia tamtego bloga zrezygnowałyście. Dlaczego? Do tej pory się zastanawiam...
3. Zapychacz powiadasz... Jak kiedyś uczestniczyłem w warsztatach dziennikarskich, to prowadzący powiedział nam, iż jak gazeta zaczyna upadać i tracić poczytność, to daje się tam rubrykę horoskop. Jak to nie przynosi skutku, zamieszcza się tajemniczy kącik "mój pierwszy raz" oraz porady dotyczące życia seksualnego (to nie jest propozycja do umieszczenia na blogu!). Stąd z jednej strony zdziwił mnie horoskop na Waszym blogu, a z drugiej strony o czymś to świadczy...
4. Na koniec pytanie: czy nie uważacie, że wpisanie się do "Osób obserwujących" danego bloga, którego jest się współwłaścicielem, jest trochę śmieszne?
Pozdrawiam,
Nie, nie uważam to za śmieszne; dzięki temu można w łatwy sposób - korzystając z Google Reader - rozporządzać blogiem, śledząc go na bieżąco. Można to zrobić, nie dodając się do 'obserwujących', aczkolwiek - wg mnie - blog, mający widoczny widget: 'osoby obserwujące' z zerową liczbą tychże obserwujących, nie jest zachęcający do oglądania... Nieprawdaż?
Sama napisałaś, że można podglądać bloga przez Czytnik googla... Nie trzeba zapisywać się samemu... Odbieram to tak, jakby poeta sam sobie czytał swoje wiersze, żeby poprawić sobie samopoczucie ;>.
Prześlij komentarz