To już jest koniec

Podsumowując nasza dwumiesięczną pracę trzeba przyznać, ze sporo się nauczyłyśmy. Nasze wnioski zamieściłyśmy na www.samouczekdlabloggerow.blogspot.com Napewno było sporo porazek ale tez kilka małych sukcesów. Projekt kosztował nas wiele wysiłku i stresu:) Mimo wszytsko opłacało sie. Teraz wiemy na czym polega metoda konstruktywistycznych projektów. Prowadzenie serwisu społecznościowego było porazką, ale wyciagnięcie wniosków z niej i wiedza po projekcie wielkim sukcesem.
Serdecznie zapraszamy osoby zainteresowane na naszego nowego bloga z wnioskami i pomocnymi wskazówkami dla chcących się czegoś naczyć, ponieważ największym naszym sukcesem będzie, gdy ktoś nauczy sie na naszych błędach i sam stworzy coś o wiele lepszego
ŻYCZYMY POWODZENIA!!!

sobota, 6 grudnia 2008

Zmiany,zmiany,zmiany...

Drodzy,odbiorcy naszego nowego,a właściwie starego "bloga"...Za nami kilka ciężkich(ale za to pełnych nowo zdobytych przez Nas umiejętności)dni...Jak zapewne zauważyliście główny nagłówek tej oto strony został zmieniony...Zarówno blog kn,jak i późniejszy nieoficjalny blok kn nie wyszedł...Spowodowane to jest,a właściwie było spowodowane,tym iż zabrakło nam jakiegokolwiek doświadczenia w prowadzeniu bloga i w pozyskiwaniu odbiorców.Wydawać by się mogło,że jest to dość proste zadanie,a jednak..Sprawiło Nam nie lada problemów..Dlatego też,pragniemy zmienić jego charakter i pokazać Wam,czego się nauczyłyśmy i jakie wnioski wyciągnęłyśmy z Naszej blisko dwumiesięcznej (współ)pracy...Współpracy,która jeszcze nie dobiegła końca..I zapewne jeszcze "trochę"potrwa...:)Ale przecież kluczem do sukcesu jest właśnie NASZA WSPÓŁPRACA...Gorąco pozdrawiamy...

1 komentarz:

Grand pisze...

Dlaczego blog nie wypalił? Wg mnie jest kilka powodów - po pierwsze - mało postów, po drugie - nudne posty, po trzecie - pytacie czytelników co chcą zobaczyć a i tak tego nie publikujecie, po czwarte - ciekawostki żywcem spisujecie z innej stronki, po piąte - chyba nie macie pomysłu lub zostałyście zmuszone do prowadzenia bloga przez prowadzącego zajęcia - czyż nie?